młyn

Autor: zosia bednarek, Gatunek: Poezja, Dodano: 19 marca 2012, 19:12:36

no po prostu chciało by się wszystkich
powybijać na pięciozłotówki. niech świecą
na peronie, trawie, w tataraku
może ktoś się skusi, może zbierze
plon. może to tylko plan, albo plamy. fanfara

zacznijmy od podstaw. ja nie istnieję, proszę państwa
zbieram tylko pochwały, monety wśród kurzu 
składam na trzy światy. one się złocą 

zielenią. fanfara

takie rzeczy nie mogły zdarzyć się w maju
tylko teraz gdy zielenią chcę ci zapchać usta

Komentarze (6)

  • nie wiem, czy ta "fanfara" jest konieczna, wiersz spokojnie obszedłby się bez niej, reszta b. dobra.

  • Za Magdą.
    Początek świetny.

  • jak to jest, że czasami coś wychodzi, a czasem znów goni się za marchewką
    a fanfara pozostanie, mimo, że kiczowata. w zasadzie od niej wierszydło się zaczęło. dzięki:)

  • Całkiem fajny, ale trochę bym poprawiła interp. i "chciałoby" zapisałabym łącznie:

    no, po prostu chciałoby się wszystkich
    powybijać na pięciozłotówki. niech świecą
    na peronie, w trawie, w tataraku.
    może ktoś się skusi, może zbierze
    plon. może to tylko plan, albo plamy. fanfara!

    zacznijmy od podstaw. ja nie istnieję, proszę państwa,
    zbieram tylko pochwały, monety wśród kurzu,
    składam na trzy światy. one się złocą,

    zielenią. fanfara!

    takie rzeczy nie mogły zdarzyć się w maju,
    tylko teraz, gdy zielenią chcę ci zapchać usta.

    :)

  • fanfara nie jest taka zła - i nie jest kiczowta - tyle, że można byłboy inaczej ją wkaponować w tekst by aż tak nie buforowała - spróbuj zosiu ją przemycić a nie eksponować.

  • chyba rzeczywiście, snei, ufiksowałam się na niektórych rzeczach, typu '
    fanfara', a może trzeba umieć pójść na kompromis? pouczające bardzo:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się